Występują: Drzewo - ............................................... Narrator – ............................................... Jeż – ............................................... Zając – ............................................... Janek – ............................................... Małgosia – ............................................... Ola - .............................................. Dziewczyna 1 - ............................................... Dziewczyna 2 – ............................................... Budowniczy drogi / Chłopiec 1– ............................................... Dziennikarka – ............................................... Dziennikarz – ............................................... Prezes firmy – ............................................... Drwal – ............................................... (na scenie stoi aktor przebrany za drzewo) NARRATOR: Dawno, dawno temu za górami za lasami .... (szuka tekstu) przepraszam, ale to nie ta bajka (znajduje tekst, uśmiecha się i czyta dalej). Całkiem niedawno kilkanaście, może kilka lat temu w zielonym lesie rosło okazałe drzewo. Było schronieniem dla ptaków, domem dla wiewiórki, dawało cień zającom i jeżom. Zwierzęta lubiły przychodzić pod jego rozłożyste konary. (na scenę wchodzi jeż i zając, rozmawiają ze sobą) JEŻ: Jak dobrze schronić się pod drzewem, słońce nas nie przypali, a z liści będę mógł zbudować sobie schronienie. ZAJĄC: Zawsze mogę się schować, kiedy goni mnie lis, jest tu dużo zakamarków. Wszystkie zwierzęta z naszego lasu znają to miejsce.
NARRATOR: Prawdziwy raj dla zwierząt. Ciekawe, o czym jeszcze rozmawiają? (słychać jakiś hałas, zwierzęta uciekają w popłochu)...Zajączku, czemu uciekasz? (Narrator nasłuchuje) Wszystko jasne.... Pewnego letniego popołudnia w lesie pojawili się ludzie. Założyli miasto całkiem niedaleko. Przychodzili tu polować na zwierzęta i ...odpocząć po ciężkim tygodniu w szkole i w pracy.
(na scenę wchodzi grupka młodych ludzi. Przygotowują ognisko. Od
grupy oddziela się MAŁGOSIA: Jak tu ładnie, tyle zieleni !!! JANEK: Super miejsce na ognisko. Chciałbym, żeby inni wiedzieli, że tu byliśmy. Poczekaj mam pomysł! (biegnie do drzewa). Zamknij oczy MAŁGOSIA: Co chcesz zrobić? JANEK: To niespodzianka. Wszyscy będą wiedzieć jak bardzo Cię lubię. Nie odwracaj się, dobrze? (mówiąc jednocześnie wycina na drzewie inicjały) MAŁGOSIA: Dobrze (zaciekawiona) JANEK: Już możesz otworzyć oczy (z dumą pokazuje Gosi dzieło, w tym czasie drzewo zaczyna obumierać) MAŁGOSIA: Co ty najlepszego zrobiłeś! Okaleczyłeś takie piękne drzewo! JANEK : No, co Ty, to tylko drzewo, pewnie i tak ktoś je w końcu wytnie. MAŁGOSIA: Tak nie wolno robić, to żywy organizm, czuje tak jak my, nie podoba mi się to (odchodzi obrażona do pozostałych, Janek biegnie za nią) JANEK : Gośka, poczekaj (pozostała część grupy rozpaliła już ognisko, pieką kiełbaski, niektórzy śpiewają) Piosenka „Mądry liść”) DZIEWCZYNKA1: Olu możesz przeczytać nam swoje wiersze? (Ola się ociąga, ale w końcu pod naporem grupy ulega) Wiersze: (Trzy dowolne wiersze o tematyce przyrodniczej) DZIEWCZYNKA 2: Słońce zachodzi, czas zbierać się do domu. CHŁOPIEC 1: Co robimy ze śmieciami? MAŁGOSIA: Jak to co, zabieramy ze sobą, w domu posegregujemy, a za puszki aluminiowe i butelki może dostaniemy parę groszy. DZIEWCZYNKA 1 : Zwariowałaś mam to wszystko nosić z powrotem?! JANEK: Zostawmy w lesie i tak nikt nie zobaczy. Możemy rzucić je pod drzewo. (kilka osób rozrzuca śmieci pod drzewo, młodzież odchodzi, część gasi ognisko, w tym czasie drzewo obumiera)
NARRATOR: (Wschodzi na scenę potykając się o jakąś puszkę) ale tu bałagan, czy oni nie wiedzą, że takie śmieci będą tu leżeć przez 200 lat zanim się rozłożą?! Ale wróć my do naszej opowieści... Osadom ludzkim potrzebna była droga, aby połączyć dwa miasta. Niestety przebiegała ona przez las, blisko naszego drzewa. Rozdzieliła jego dwie części tak nieszczęśliwie, że jeż i zajączek nie mogli się już spotykać. Hałas przejeżdżających samochodów był nie do wytrzymania, no i te spaliny.... (Podczas opowieści narratora budowniczowie rozwijają drogę i zaczynają jeździć samochody) DRZEWO: (Kaszle bardzo mocno, zaczyna się dusić i obumiera.)
NARRATOR: Obok drogi zbudowano fabrykę, która zatruwała środowisko i emitowała ścieki. Stało się to uciążliwe nawet dla mieszkańców miasteczka. (okrzyki zbuntowanych mieszkańców: nie chcemy ścieków, ściekom STOP, Załóżcie oczyszczalnię, zatruwacie nam wodę... Przed fabrykę wychodzi szef.) DZIENNIKARKA: Panie prezesie, co pan ma na swoja obronę? PREZES: To zebranie jest nielegalne, proszę się rozejść! DZIENNIKARZ: Chcemy przeprowadzić wywiad w sprawie zatruwania środowiska PREZES: A kto tu mówi o zatruwaniu środowiska? DZIENNIKARKA: Ścieki z pańskiej fabryki brzydko pachną, zawierają chemikalia i niszczą przyrodę. Proszę tylko spojrzeć na to drzewo (drzewo obumiera) PREZES: Nie obchodzi mnie to, ja muszę zarabiać pieniądze, oczyszczalnia jest za droga DZIENNIKARZ: Nie obchodzi pana zdanie mieszkańców? PREZES: Nie! Zmykajcie stąd, mam dużo pracy, jak będziecie mnie tak nachodzić wezwę policję!
NARRATOR: Bardzo niemiły szef, chyba przyznacie mi rację. Na dodatek postanowił rozbudować firmę, na drodze stanęło drzewo. I tu niestety kończy się żywot naszego wątłego już bohatera. Osłabione przez uszkodzenia kory, kwaśne deszcze, zaśmiecone, zatrute ściekami, nie miało szansy z rozwijającą się cywilizacją i przemysłem. Postanowiono je ściąć (Pojawiają się drwale i ścinają drzewo. W ostatniej chwili wbiegają na scenę wszyscy uczestnicy, otaczają drzewo kołem. Czas zatrzymuje się w miejscu. Przed wszystkich wychodzi jeden z aktorów.) DRWAL: STOP! Tak nie musi być, czas można cofnąć. Przyroda nas żywi i jest naszym sprzymierzeńcem nie możemy z nią walczyć. Zwierzęta tak jak my potrzebują schronienia, a człowiekowi potrzebne jest świeże powietrze i miejsce do odpoczynku. Nauczmy się szanować to, co mamy najcenniejszego, rośliny i zwierzęta.
(Wszyscy
odsuwają się wskazują rękami drzewo z siedzącymi pod nim zajączkiem
i jeżem, WSZYSCY: DAJMY IM ŻYĆ!!! (Drzewo podnosi się do góry)
Przedstawieniem tym uczniowie S.P. 130 zdobyli wyróżnienie w
ogólnołódzkim konkursie |
|
Autor: mgr Anna Romańska |
|